rz. ż., C.Msc.lp. ~bce, D.lm. ~bek~ø ‘reprezentacyjna izba mieszkalna w domu drewnianym, tu przechowywano odświętne ubrania, przyjmowano księdza, a także przechowywano ciało zmarłego przed pogrzebem’ Wiś.

Przyszła zima, moja Babka znowu zachorowała i znowu jej córka Regina (mojej mamie było Wiktoria), poszła do Lubonia do znachorki z moczem i ona powiedziała, że Babka umrze, no i umarła 2 marca w 1929 roku. Pamiętam dobrze, że zmarła leżała w izdebce – tak się nazywała druga izba, w której się nie mieszkało. Nie wzięli mnie na pogrzeb, bo był bardzo duży mróz, ale pamiętam, jak pogrzeb odchodził od domu.

Izdebki zaś były po drugiej stronie sieni. W nich to już było ładnie, były podłogi z desek, stół z nogami, ale nie prostymi, tylko zdobionymi tak jak rury i przeważnie ława z oparciem i dużo obrazów. Na całej ścianie były ułożone tylko wiszące, tylko pod sufitem, lekko stojące – wyglądało to bardzo ciekawie. W tych izdebkach sypiały panny, które już były na wydaniu.

Dodaj komentarz