rz. ż., C.Msc.lp ~ie, D.lm ~ów ‘hamulec w wozie, w postaci poprzecznej belki, mocowanej na przednich ŚNICACH, dociskanej jednocześnie do obu kół’ Węg.

[A jak się hamowało takim wozem?] Łańcuk, zawionzywało sie u tyj ozwory łańcuk tu i za to dzwono i tak, i tak sie hamowało i nie było innego hamulca. Aha, a na przód, jak sie kciało, to była ślajfa znowuz, tak zwano ślajfa do hamowanio. Bo uwiozany jak za temi kołami, tu, był uwionzany taki dronzek, a jak tyn dronzek, tyz nie wiym, jak sie nazywo. Tyn dronzek był uwionzany u tykl lytrów, nie, zeby ón nie opadoł i w koło był za… łańcuk, a tu sie tyn łańcuk tak zapinało i tak, i tak sie hamowało za tym, i przyciongało sie tym łańcuchem, tu szparowało, ta, jakby tak. To było na tyj zasadzie.

Dodaj komentarz