rz. ż., C.Msc.lp. ~wce, D.lm. ~wek ‘to samo co KOŁATKA’ Wiś.
Krzyżyki to się robiło z palm poświęconych w Palmową Niedzielę. W Wielki Czwartek się robiło z tych patyków i z tych wstążek krzyżyki gdzieś takiej wielkości, zależy kto ile miał materiału. Polegalo to na tym,  ze się w tym dłuższym patyku przebijało otworek, pękał ten patyk i wsadzało się poprzeczkę. I juz był krzyżyk. To się chodziło po polach i na każdym polu gospodarze i dzieci, to się wbijało taki jeden krzyżyk. I  takie krzyżyki były mocowane na domu, na stodole, na oborze. Wszędzie. Ale z tymi krzyżykami się szlo w Wielki Piątek rano. Miało się takie kołatki i tyrkawki. Tyrkawka to coś takiego, co się obracało i tam  wyrczało. Dowcip polegał na tym, zeby pobudzić tych ludzi, którzy jeszcze nie wstali. Kto wcześniej z tą tyrkotką i z tą kłapacką szedł, to się tłukł, żeby pobudzić następnych.

Dodaj komentarz