rz. m., D.lp. ~kcia, Msc.lp. ~kciu, M.lm. ~kci ‘zwój przędzy namotanej na motowidle’ Wiś.

A przędło się całymi dniami i miesiącami, a jak na wrzecionie było już dużo, to się zawijało na motowidło, na nim mieściło się bardzo dużo nici, nawet 5 kg. Nici z motowidła były zdejmowanie, po czym następne były nakładane itd. Nici zdjęte z motowidła nazywało się okcie. Należało je zdejmować ostrożnie, aby nie zamieszczać nici, bo musiał być widoczny koniec i początek nici. Ocie wiązało się w kilku miejscach i ważące około 10 do 20 kg wkładało się do worka i niosło do Kasinki, gdzie byli fachowcy posiadający krosna i tkali sobie w domu płótno.

Dodaj komentarz